Droga jest pusta i nigdy się nie wypełnia, choć nieustannie działa.
Lao Tzu, twórca taoizmu
O przywództwie w życiu zawodowym i społecznym napisane i powiedziane zostało już wiele. Znaczenie tego słowa zmieniało się na przestrzeni czasu. Od rozumienia przywództwa jako sprawowania władzy, poprzez wywieranie wpływu, aż po inspirowanie, współpracę i włączanie innych.
Nie każdy dyrektor czy szef zespołu jest przywódcą. Co czyni przywódcę?
Wyznaczanie wizji przyszłości
Ustalanie kierunku
Inspirowanie i motywowanie innych
Branie odpowiedzialności
Podejmowanie wyzwań
Przeprowadzanie przez zmiany
Dążenie do ciągłego rozwoju
Gotowość ponoszenia ryzyka
Odwaga oraz odsłanianie siebie
Miarą przywództwa dzisiejszych czasów jest motywowanie innych do stawania się liderami i przywódcami we własnym kawałku świata. Przywódca nie tworzy naśladowców, lecz współdziała, inspiruje i motywuje innych do wykorzystywania potencjału, wizji i nowych pomysłów. Dzięki takiemu przywództwu organizacja jako całość osiąga zamierzone cele.
Nie ma mowy o przywództwie zawodowym czy społecznym w samotności. Przywództwo potrzebuje ludzi, a tym samym empatii, wrażliwości, szacunku i otwartości. Przywódca, w pewnym jednak sensie, sam podąża drogą, która jak mówi Lao Tzu, jest pusta, nigdy się nie wypełnia. To droga ciągłego rozwoju, wyznaczania wizji, nadawania kierunku, podejmowania ryzyka i wyzwań. To droga odpowiedzialności i odwagi. To droga odsłaniania siebie i bycia autentycznym. Tak obrana droga nigdy się nie kończy. Można powiedzieć, że szczyty są jej częścią, a ona sama szczytem.
Przywództwo przynosi uczucie dumy i zadowolenia z podejmowanych wyzwań. Niesie radość z inspirowania i wspierania innych. Jednocześnie wymaga wytrwałości i nieustawania w wysiłkach. Oczekuje gotowości do przyjmowania tego co nowe, co nieznane, co niewyuczone. Pozostawia w niedosycie, w poczuciu niespełnienia.
Nasuwa się więc pytanie: Jak w przywództwie połączyć: